Automatyzacja w praktyce
 
Słysząc o automatyzacji często pojawia nam się obraz robotów i maszyn, zastępujących ludzi i zabierających im pracę. Nie popadajmy w skrajności i nie dajmy się zwieźć tym mitom. Spójrzmy na to z innej perspektywy.

Do wykonywania niskopoziomowych, powtarzających się i monotonnych czynności nie będzie już potrzebna tak duża ilość osób, a przynajmniej zapotrzebowanie na takie osoby nie będzie tak bardzo rosnąć. Nadal będą one potrzebne w niektórych obszarach, szczególnie tych nowych. Za to na pewno wzrośnie zapotrzebowanie w innych, gdzie bardziej zacznie liczyć się innowacyjność, myślenie, wiedza, spryt oraz wysokopoziomowe spojrzenie na całość.

 
Wszystko wymaga ciągłego usprawniania i ulepszania, a co jakiś czas nawet kompletnej przebudowy od nowa. Szczególnie, kiedy mowa o branży informatycznej i szeroko rozumianemu przetwarzaniu informacji. Ciągła zmiana i ewolucja nie ma tutaj końca. Ilość nowych technologii, standardów, protokołów, produktów czy rozwiązań, a także zależności pomiędzy nimi i metod integracji ze sobą tylko rośnie. Z drugiej strony zwiększa się skala tego co robimy, a także wielkość i złożoność. Z dnia na dzień wzrasta ilość różnych typów urządzeń, systemów, użytkowników, usług i aplikacji, a także stawianych wymagań. Ilość nowych zagrożeń i ataków także nie ustępuje.
 
To sprowadza nas do miejsca, w którym robienie wszystkiego ręcznie przestaje być efektywne czy nawet możliwe. Stojąc po środku tego wszystkiego, automatyzacja wydaje się jedynym rozsądnym kierunkiem. 
 
Jeżeli chcemy zachować swoją pozycję, musimy automatyzować. Automatyzacja to nie wydatek, a inwestycja. Dzięki niej znacząco można zmniejszyć koszty operacyjne, a także te związane z produkcją i testowaniem oprogramowania czy też wdrażaniem nowych usług i funkcjonalności. Zaoszczędzony w ten sposób czas i pieniądze ukierunkować można na poprawę jakości, zdobywanie wiedzy, tworzenie nowych produktów, usprawnianie przepływu pracy, dalszą automatyzację oraz działania generujące przychody. Całościowo pozwala to osiągnąć więcej lepszych wyników, w mniejszym czasie i z mniejszym nakładem pracy.

Zainteresowanych automatyzacją sieci, systemów IT, centrów danych i środowisk DevOps This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it..

Ręczna praca podatna jest na błędy. Poza typowymi ludzkimi omyłkami, istnieje większe ryzyko pominięcia niektórych kroków. Automatyzacja minimalizuje zarówno typowe błędy ludzkie, jak i prowadzi do zwiększenia dokładności i spójności. W ten sposób łatwiej można utrzymać odpowiednią jakość oraz pewność całego środowiska czy produktu. Kiedy wszystko jest spójne i zestandaryzowane, to o wiele łatwiej wprowadza się zmiany i usprawnienia. Daje to możliwość zarówno ich łatwego przetestowania, jak i ich przewidywalnego wprowadzenia na bardzo dużej ilości elementach. Przy braku spójności efekt jest losowy, a możliwość wcześniejszego przetestowania niemożliwa.

To wszystko przekłada się także na większe bezpieczeństwo, którego najsłabszym ogniwem są niedopatrzenia. Przy automatyzacji szansa na nie jest znikoma, a też o wiele łatwiejsza do wypatrzenia i wyeliminowania. Natomiast i bezpieczeństwo można automatyzować. Dotyczy to obsługi i wizualizacji zarówno wszelkich nowych incydentów, jakie pojawiają się w skali całego świata, jak i wszelkich wewnętrznych naruszeń przyjętych polityk.

Prawie zawsze, kiedy zajmujemy się automatyzacją, obijamy się także o orkiestrację (ang. orchestration) usług oraz rozwiązania klasy SDN (Software Defined Network). Dodatkowo, coraz częściej zaciera nam się granica pomiędzy nimi. Wynika to z tego, że  są one na tyle ze sobą powiązane, że często w wielu rozwiązaniach się przenikają.

Przy orkiestracji patrzymy z bardzo wysokiego poziomu, gdzie kooperacja wszystkich elementów całej infrastruktury staje się jednym zgranym zespołem. Orkiestracja jest ściśle powiązana z efektem automatyzacji całego środowiska.

SDN umożliwia sterowanie sprzętem sieciowym z użyciem zewnętrznego systemu. Niemniej, od samej idei bardziej istotne są możliwości takiego systemu. Często oprócz automatyki w obszarze obsługiwanych rozwiązań sieciowych, zapewniają one także orkiestrację oraz bardzo rozbudowane narzędzia do diagnozy, analizy i wizualizacji.

Architektura wykorzystująca SDN, automatyzację i orkiestrację może być naprawdę bardzo złożona.
 
 
Zawiera ona wiele kontrolerów SDN, jak Cisco DNA, Cisco ACI i Cisco SD-WAN. W niektórych przypadkach warto też rozważyć wykorzystanie typowych orkiestratorów usług sieciowych, jak Cisco NSO czy programowalnej platformy serwerowej Cisco UCS. O ile każde z tych rozwiązań adresuje inne potrzeby, to można je ze sobą integrowane.
 
Nie można zapomnieć o automatyzacji w obszarze bezpieczeństwa i obsługi incydentów. Do tego najlepiej nadaje się architektura Cisco Threat Centric Security. Ważne jest też bezpieczeństwo danych, co dzięki zautomatyzowanej kopii zapasowej potrafi zapewnić Storware vProtect, który dobrze integruje się z produktami Red Hat oraz VMware, jak m.in. Red Hat Virtualization, VMware vSphere, Red Hat OpenShift czy Red Hat OpenStack.
 
Na tym dopiero działają systemy oraz usługi, których orkiestrację obsługuje Red Hat CloudForms, Red Hat Satellite, Red Hat Insights oraz platforma Red Hat Ansible Automation, która dodatkowo spaja wszystkie obszary ze sobą.
 
W niektórych przypadkach, jako element orkiestrujący oraz budujący i opisujący pewne elementy infrastruktury z wyższego poziomu warto zastosować dodatkowo HashiCorp Terraform. Szczególnie tam, gdzie korzystamy z chmur publicznych i rozwiązań VMware. Terraform integruje się bardzo dobrze z platformą Red Hat Ansible Automation.

Automatyzacja zmniejsza także rotację pracowników i sprawia, że ich praca jest o wiele ciekawsza. Codzienne wykonywanie powtarzających i monotonnych czynności jest po prostu nudne i nie przynosi w dłuższej perspektywie czasu satysfakcji. Dzięki automatyzacji, pracownicy mają ciągle nowe wyzwania i mogą się ciągle rozwijać. Ich praca staje się bardziej satysfakcjonująca i wciągająca. To przekłada się na większe zadowolenie pracowników, dzięki któremu chętniej pozostają w tym samym miejscu pracy.
 
Z automatyzacją wiąże się też budowa pewnej kultury w ramach organizacji, której celem jest realizacja wszystkiego w sposób efektywniejszy i szybszy z jednoczesnym zachowaniem dokładności, spójności oraz odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Pojedyncze zespoły czy osoby chcące być bardziej produktywnymi od innych, możliwe że korzystają z narzędzi do automatyzacji już od dawna. Jednocześnie, niekoniecznie mogą chcieć dzielić się swoimi najlepszymi praktykami z innymi. Kiedy każda z takich jednostek zaczyna coś automatyzować na swój sposób, całość zaczyna zamieniać się w "Dziki Zachód", który nie będzie potem wcale tak łatwy do opanowania i w rezultacie przynieść może całkiem odwrotne skutki. Należy pamiętać o tym, że automatyzacja jest potężnym narzędziem, które bez odpowiedniej kultury może równie łatwo nam zautomatyzować wielką katastrofę czy bałagan.

Kluczem do odpowiedniej kultury automatyzacji jest zrozumienie, że każdy w zespole ma jakieś miejsce, jest po to by nas w niektórych aspektach dopełnić i lepiej będzie nadawał się do nieco innych zadań niż my. W ten sposób łatwiej możemy obrać kierunek wspólnego dobra, na które będą pracowali wszyscy członkowie zespołu, a efekt wspólnej pracy będzie podlegał ciągłemu usprawnianiu i ulepszaniu.
 
I właśnie o to chodzi w automatyzacji, aby zostawić powtarzalne czynności i zająć się ciągłym usprawnianiem.

Zapraszamy do kontaktu drogą mailową This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. lub telefonicznie +48 797 004 932.